Po ważnej wygranej w Chorzowie wydawało się, że wszystko wraca na właściwie tory. Piłkarzom Polonii Bytom nie udało się zainkasować punktów z warszawską Polonią przegrywając 0:2.
– Zawodnicy Polonii Warszawa bardzo dobrze grał piłką i wykorzystał to w pierwszych 30 mintach. Nie nadążaliśmy za ich operowaniem akcji. Stworzyli sobie wiele sytuacji i szczęśliwie dla nas wykorzystali tylko jedną, bo w późniejszym fragmencie liczyliśmy na zmianę wyniku – przyznaje Góralczyk.
– Cały zespół wyglądał nie za dobrze w tych pierwszych fragmentach. Niepokoi nas nasza gra, bo goście mieli bardzo dużą przewagę – uważa szkoleniowiec bytomskiej drużyny.
Ekipa z Olimpijskiej już czeka na szansę rehabilitacji. W następnej kolejce zespół Roberta Góralczyka zagra na wyjeździe z Widzewem Łódź.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.