Wisła Kraków w czwartek przegrała w Lidze Europy z Fulham Londyn 1:4. Musiałoby dojść do cudu, aby Biała Gwiazda awansowała do kolejnej rundy, ale z gry zespołu i tak zadowolony był Robert Maaskant.
Na pomeczowej konferencji prasowej Maaskant wygłosił nieco zaskakującą opinię. – Po całym zamieszaniu z naszymi serbskimi zawodnikami zadecydowałem, że nie będę zmieniał składu w ostatniej chwili i nie wstawię ich do podstawowej jedenastki. Uważam, że w składzie, w którym zagraliśmy, spisaliśmy się nieźle. Wiem, że brzmi to dziwnie, gdy przegrywa się 1:4 – powiedział holenderski szkoleniowiec.
Trener Wisły podziękował kibicom za duże wsparcie podczas meczu rozgrywanego w Londynie. – Chciałem podkreślić, że nasi kibice stworzyli wspaniałą atmosferę w trakcie meczu. Czuliśmy się tak, jakbyśmy grali u siebie w meczu w Londynie. To było bardzo miłe, miło zobaczyć, że Wisła może mieć też tak duże wsparcie także za granicą, bo wiem, że wiele osób, które były dziś na trybunach, mieszka na co dzień w Anglii – zakończył Maaskant.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.