Nowy dyrektor sportowy Barcelony, Roberto Fernandez, były napastnik tego klubu – w latach 1986-90 a także, przez dziesięć lat, Valencii, nie zamierza sprzedać Pedro do Manchesteru United za mniej niż trzydzieści milionów euro, czyli kwotę widniejącą w jego kontrakcie z FCB jako klauzula odejścia.
Co z tym Pedro? Odejdzie z Barcelony? (foto: G.Wajda)
Manchester United oferuje za napastnika Barcy dwadzieścia sześć milionów, jednak władze klubu z Katalonii nie przyjmą tej propozycji.
Pedro uzgodnił już warunki swojej umowy z zespołem Premier League. W poprzednim sezonie był zaledwie czwartym atakującym w hierarchii Luisa Enrique. Konkurencja tercetu Messi-Neymar-Suarez sprawiła, że choć wystąpił w czterdziestu dziewięciu meczach, to jednak tylko w dwudziestu dwóch jako zawodnik wyjściowego składu. Ta sytuacja go nie zadowala, a nie ma nadziei na jej zmianę. Nie bez znaczenia jest też oferowana przez Czerwone Diabły gaża, znacząco wyższa niż ta, jaką ma w Barcelonie.
Na wypadek gdyby MU zgodził się zapłacić trzydzieści milionów, Roberto Fernandez upatrzył już następcę Kanaryjczyka. To były gracz Barcelony, Nolito, ostatnio występujący z powodzeniem w Celcie Vigo. Barca jest gotowa zapłacić niego kilkanaście milionów euro, a Nolito jest zachwycony perspektywą powrotu na Camp Nou. Fernandez powiedział jednak „Marce”: – Najbardziej chciałbym, żeby Pedro zdecydował się zostać z nami. Dawał drużynie bardzo dużo na boisku i poza nim, jest bardzo cenną postacią. Na jego odejściu ekipa z pewnością dużo straci niezależnie od tego, kto przyjdzie w jego miejsce.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.