Po tym jak z San Siro pożegnali się Thiago Silva i Zlatan Ibrahimović, kibice Milanu zastanawiają się, która z gwiazd klubu podąży ich śladem. We włoskiej prasie spekulowano na temat przyszłości Robinho, jednak Brazylijczyk dał jasny sygnał, że nigdzie się nie wybiera.
Robinho był łączony m.in. z Santosem i mimo tego, że Brazylijczycy poczynili konkretne starania o piłkarza Milanu, to ten swoją przyszłość widzi w Mediolanie. – Mój były klub, czyli Santos zrobił bardzo dużo, by sprowadzić mnie z powrotem do Brazylii, ale to nie jest jeszcze czas na taki powrót – powiedział podczas rozmowy z „Il Corriere dello Sport”.
– W moim pierwszym sezonie zdobyłem dla Milanu 14 goli, a przecież rok wcześniej miałem ich na swoim koncie jedynie 6. W zbliżającej się kampanii chciałbym więc podwoić ten dorobek – dodał Robinho.