19 lat – właśnie tyle minęło od zdarzenia, które wstrząsnęło angielskim futbolem. 25 stycznia 1995 roku piłkarz Manchesteru United Eric Cantona zaatakował jednego z kibiców Crystal Palace za co na długie miesiące został zdyskwalifikowany.
Cantona podczas meczu z Palace został wyrzucony z boiska za faul na Richardzie Shaw. W trakcie schodzenia do tunelu Francuz był lżony przez kibiców rywali, w tym Matthew Simmonsa, który w niezbyt pochlebnych słowach wyraził się na temat jego ojczyzny i matki.
Gwiazdor Manchesteru United nie wytrzymał i zaatakował mężczyznę ciosem kung-fu. Całe wydarzenie kosztowało piłkarza bardzo dużo. Początkowy wyrok dwóch tygodni więzienia został mu co prawda zamieniony na 120 godzin prac społecznych, jednak już Angielska Federacja Piłkarska nie miała dla niego litości.
Na Cantonę nałożono grzywnę w wysokości 20 tysięcy funtów (w 1995 roku były to naprawdę duże pieniądze) i zdyskwalifikowano go na osiem miesięcy.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.