Menedżer Liverpoolu w dalszym ciągu nie traci wiary we własne możliwości. Brendan Rodgers wierzy, że mimo odpadnięcia LFC z Ligi Mistrzów, utrzyma posadę.
Brendan Rodgers jest pewien, że utrzyma posadę
The Reds zmagania w grupie B zakończyli na trzecim miejscu, za FC Basel. Tylko o punkt mniej od Liverpoolu miał bułgarski Ludogorec. Piłkarze Rodgersa nie mają jednak czasu na rozpamiętywanie klęski, bowiem już w niedzielę zmierzą się w hitowym spotkaniu Premier League z Manchesterem United.
W przypadku przegranej menedżer po raz kolejny będzie się musiał tłumaczyć dziennikarzom i kibicom. Rodgers zapewnia jednak, że niezależnie od wyników osiąganych przez LFC w tym sezonie, nie zamierza rezygnować z prowadzenia The Reds. – Mój przekaz jest jasny. Nie sądzę, by ktoś mógł wykonywać tę pracę lepiej ode mnie – zapewnia szkoleniowiec. – Krytyka bierze się z braku zwycięstw. Piłka nożna jest przewrotna. Ci sami ludzie, którzy krytykują mnie teraz, być może sześć czy siedem miesięcy temu mówili, że nie mógłbym niczego zepsuć. Tak to już jest w futbolu – kończy Rodgers.
Po piętnastu kolejkach Liverpool w tabeli Premier League zajmuje dziewiątą lokatę. Z trzecim Manchesterem United zmierzy się w niedzielę o 14:30.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.