Stal Mielec w poprzednim sezonie czekała aż do 18 grudnia na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w PKO Bank Polski Ekstraklasie. W poniedziałek minie dokładnie rok od powrotu mielczan na najwyższy poziom rozgrywkowy. Czy dzisiaj zespół trenera Adama Majewskiego odniesie trzecie zwycięstwo w delegacji?
W poprzednim sezonie jedyną drużyną, która nie była w stanie wygrać przez 30 kolejek na wyjeździe było Podbeskidzie Bielsko-Biała. Stal była tylko minimalnie lepsza – wygrała dwukrotnie na… dwóch w teorii najtrudniejszych terenach. Ówczesny beniaminek przywiózł komplet punktów z Warszawy i Poznania.
W trwających rozgrywkach Stal zaliczyła już dwa wyjazdy – do Niecieczy i Zabrza. Zespół Majewskiego, podobnie jak w poprzednim sezonie, utrzymuje tendencję porażek i remisów. Zwycięstwa do tej pory nie było.
Patrząc na liczbę nieprzewidywanych zdarzeń w naszej lidze, najłatwiej wskazać, że Stal odniesie pierwsze zwycięstwo na bardzo trudnym terenie. A taki niewątpliwie jest w Szczecinie – Pogoń w poprzednim sezonie przegrała tylko dwa z piętnastu spotkań na swoim stadionie.
W tamtym sezonie Portowcy ograli Stal 2:0 w Szczecinie. W Mielcu triumfowali natomiast miejscowi, wygrywając 1:0. Jak będzie tym razem? Początek spotkania dzisiaj o 15:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.