Dwanaście minut, które wstrząsnęły Parmą. Taki tytuł nosiłby film dokumentujący niedzielny występ Gialloblu, wszak dokładnie tyle czasu potrzebowała Roma, by wypunktować słabości rywala.
Mkhitaryan skompletował dublet.
27 września 2020 roku. Oto data ostatniej porażki Giallorossich. Drużyna prowadzona przez Pablo Fonsecę uległa wówczas Hellasowi Werona aż 0:3, co najwyraźniej podziałało na nią ożywczo niczym zimny prysznic. Po nim Edin Dżeko i spółka nie przegrali ani jednego spotkania. Sześć z ostatnich meczów wygrali, trzy zremisowali. Nie pokłonili się Juventusowi, nie upadli na kolana przed Milanem.
Dziś gładko pokonali pogrążoną w marazmie Parmę. Kluczowy dla losów rywalizacji okazał się okres od 28. do 40. minuty. To wtedy gospodarze strzelili trzy gole.
Jako pierwszy do siatki trafił Borja Mayoral, który wykorzystał kapitalne podanie Leonardo Spinazzoli. Potem dublet skompletował Henrikh Mkhitaryan. To czwarty i piąty gol Ormianina w tym sezonie ligowym. Na tym poziomie nigdy wcześniej nie radził sobie równie dobrze.
5 – Henrikh #Mkhitaryan has scored 5 goals in his first 8 league appearances in Serie A 2020/21: his best tally at this point of the season in the top-5 European Leagues (3 goals previously in 2013/14 and 2015/16, with Borussia Dortmund). Artist.#RomaParma#SerieApic.twitter.com/TxW9t2K0eO
Po przerwie było zdecydowanie spokojniej. Rezultat nie uległ już zmianie. Dzięki zwycięstwu Roma przesunęła się na trzecie miejsce w tabeli. Parma jest siedemnasta.