AS Roma traci już tylko dwa punkty do będącego na szczycie tabeli Serie A Juventusu. Giallorossi w niedzielę pokonali na Stadio Olimpico Palermo (4:1).
Piłkarze z Rzymu z pewnością oglądali sobotni mecz Milanu z Juventusem. Rossoneri pokonali mistrza Włoch, dzięki czemu oddalili się od Romy w tabeli. Niedzielnym obowiązkiem Giallorossich była więc wygrana. O nią nie miało być ciężko, bowiem gracze Luciano Spallettiego podejmowali jednego z outsiderów – Palermo.
Wojciech Szczęsny tradycyjnie wyszedł na boisko w podstawowym składzie swojego zespołu i w premierowej odsłonie spotkania nie miał praktycznie nic do roboty. Gospodarze zaciekle atakowali, a jedna z ich akcji zakończyła się bramką. W 31. minucie Edin Dżeko dograł piłkę do Mohameda Salaha, a ten wygrał pojedynek z bramkarzem Palermo.
Po zmianie stron na boisko nie wyszedł już ukarany żółtą kartką Juan Jesus. Zastąpił go Alessandro Florenzi. Obraz gry jednak nie ulegał zmianie. Gospodarze atakowali, a w 52. minucie było już 2:0. Z rzutu wolnego dośrodkowanie posłał Leandro Paredes, a błąd popełnił bramkarz Rosanero. W efekcie piłka wpadła do siatki.
Palermo grało o wiele słabiej i wiadomo było, że ze stolicy nie wywiezie punktów. W 68. minucie prowadzenie na 3:0 podwyższył Dżeko. Jedynym natomiast, na co było stać gości, było trafienie Robina Quaisona. Rezerwowy Rosanero uderzył z dystansu, piłka odbiła się od jednego z obrońców ASR i zmyliła nieco Szczęsnego. Nie zmieniło to jednak faktu, że Roma wygraną miała w kieszeni.
Pod koniec wynik na 4:1 ustalił Stephan El Shaarawy. Giallorossi przeskoczyli w tabeli Napoli i Milan. Do Juventusu tracą dwa punkty.