Fatalny mecz Przemysława Tytonia przeciwko Eibarowi
przekreślił jego szanse na występ z Realem. Polak został ostatnio wygwizdany
przez własnych kibiców i w przegranym 5:1 meczu z Królewskimi zasiadł na ławce
rezerwowych.
Piłkarze z Madrytu nie najlepiej rozpoczęli rozgrywki
Primera Division, w czterech meczach zdobywając zaledwie sześć punktów. Okazją
do przełamania miał być mecz z ekipą Tytonia, Elche. Polak jednak spotkanie
spędził na ławce rezerwowych i nie miał wpływu na poczynania swojej drużyny.
Tymczasem ci mecz zaczęli wyśmienicie, strzelając gola z rzutu karnego już po
kwadransie spotkania. Egzekutorem okazał się Edu Albacar. Real jednak już po
pięciu minutach wyrównał za sprawą Bale’a, który wykorzystał podanie Rodrigueza.
W 26. minucie sędzia podyktował karnego dla Królewskich, a pewnym wykonawcą był
Ronaldo. Niedługo potem ten sam zawodnik wykorzystał dobre dośrodkowanie
Marcelo i strzelił na 3:1 dla Realu.
Druga połowa to wyraźna przewaga Królewskich, jednak tempo
gry było nieco spokojniejsze. Niedługo po wznowieniu szansę na hat-tricka miał
Ronaldo, jednak uderzył nad poprzeczką. Udało mu się to jednak w 80. minucie,
gdy wykorzystał rzut karny. Na podwyższenie rezultatu okazję miał jeszcze
Kroos, ale wynik postanowił ustalić Ronaldo, który strzelił w akcji sam na sam kolejną bramkę.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.