Juventus melduje się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów! Stara Dama z nawiązką odrobiła straty z pierwszego spotkania, pokonała Atletico Madryt 3:0, a hat-trickiem popisał się CristianoRonaldo.
Mistrzowie Włoch zdawali sobie sprawę, że czeka ich niesamowicie trudne zadanie, aby odrobić dwie bramki straty. Atletico słynie ze świetnej defensywy i kapitalnej organizacji gry w obronie, a DiegoSimeone jest jednym z najlepszych taktyków na świecie.
Juventus wiedział, że od pierwszej sekundy trzeba zabrać się za odrabianie strat. Już w 4. minucie piłka wylądowała w bramce gości po strzale GiorgioChielliniego, ale sędzia po interwencji VAR słusznie nie uznał gola, dopatrując się przewinienia włoskiego obrońcy.
Stara Dama dominowała, miała inicjatywę i wydawało się, że otwarcie wyniku jest tylko kwestią czasu. Turyńczycy w stu procentach kontrolowali przebieg spotkania i w końcu w 27. minucie wyprowadzili zabójczy cios. FedericoBernardeschi dośrodkował z lewego skrzydła na dalszy słupek, gdzie walkę o pozycję wygrał CristianoRonaldo, który strzałem głową pokonał JanaOblaka.
Po strzelonym golu Juve złapało wiatr w żagle. Już pięć minut później mogło być 2:0. Na strzał zdecydował się Bernardeschi, ale piłka przeszła tuż nad poprzeczką. Przed przerwą gospodarze stworzyli jeszcze dwie sytuacje. Najpierw wyraźnie pomylił się Ronaldo, a chwilę później próbę ChielliniegoOblak odbił na rzut rożny.
Atletico odpowiedziało w samej końcówce pierwszej połowy. Idealnym dośrodkowaniem popisał się Koke, który posłał piłkę pomiędzy stoperów Juve, strzał głową oddał AlvaroMorata, ale w dogodnej sytuacji się pomylił i uderzył nad poprzeczką.
Tuż po zmianie stron Stara Dama wyprowadziła drugi cios. Z prawego skrzydła dośrodkował JoaoCancelo, do piłki w polu karnym najwyżej wyskoczył Ronaldo, który oddał strzał na bramkę Oblaka. Golkiper gości odbił piłkę, ale ta już była za linią bramkową i sędzia powołując się na technologię goal-line uznał trafienie Portugalczyka! 2:0!
Po drugim trafieniu dla gospodarzy obraz gry wcale się nie zmienił. Atletico głęboko się broniło i nie potrafiło nawet w najmniejszy sposób zagrozić bramce Wojciecha Szczęsnego.
Juventus się jednak nie zadowolił wynikiem 2:0. Gospodarze czuli, że mogą rozstrzygnąć losy rewanżu po 90 minutach i nie zamierzają czekać do dogrywki. W końcu z pomocą przyszli im… przyjezdni.
W 84. minucie indywidualną akcją popisał się Bernardeschi, który wpadł w pole karne gości i został popchnięty przez AngelaCorreę. Sędzia bez wahania wskazał na rzut karny, który pewnym strzałem na gola zamienił Ronaldo. Dla Portugalczyka było to już trzecie trafienie w tym spotkaniu, które jednocześnie przypieczętowało awans Juve do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.