Dzisiaj warszawska Legia zmierzy się na wyjeździe z Astaną w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Awans dla drużyny JackaMagiery wydaje się być obowiązkiem, a jeśli mistrzowie Polski pokonają Kazachów, będą spoglądali na inne wyniki tej rundy, ponieważ w grę wchodzi rozstawienie w decydującej fazie eliminacji.
Legia potrzebuje odpadnięcia dwóch teoretycznie lepszych od siebie zespołów, aby wskoczyć w ich miejsce i trafić na teoretycznie słabszego rywala w czwartej rundzie. Wśród drużyn, które aktualnie są wyżej notowane niż mistrzowie Polski są: Olympiakos Pireus, Celtic Glasgow, FC Salzburg, Łudogorec Razgrad, FC Kopenhaga oraz BATE Borysów.
Dwa ostatnie zespoły są na razie jedną nogą poza eliminacjami Champions League. Duńczycy przegrali pierwsze spotkanie z Vardarem Skopje, natomiast Białorusini okazali się słabsi w pierwszym meczu od Slavii Praga. FC Kopenhaga i BATE mecze rewanżowe rozegrają przed własnymi kibicami.
Wczoraj grał również Olympiakos, który wygrał na wyjeździe z Partizanem Belgrad 1:3 i jest niemal pewny udziału w kolejnej rundzie. Cały mecz w barwach greckiego zespołu rozegrał Vadis Odjidja-Ofoe.
Dzisiaj swoje mecze rozegrają kolejne drużyny, na których wpadkę będzie czekała Legia. Mowa tu o Salzburgu, który zmierzy się z Rijeką, Łudogorcu Razgrad, który będzie walczył z Hapoelem Beer Szewa i Celtiku Glasgow, który zagra z Rosenborgiem Trondheim.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.