Rozgrzewka Obywateli przed Realem. Gładka wygrana nad Stoke City
Nie było niespodzianki w pierwszym sobotnim meczu 35. kolejki Premier League. Manchester City bez większych problemów uporał się ze Stoke City, odnosząc przekonujące zwycięstwo (4:0).
Manchester City w coraz wyższej formie (foto: Ł.Skwiot)
W Manchesterze wszyscy odliczają już dni do wielkiego starcia z Realem Madryt w półfinale Ligi Mistrzów. Jak się jednak okazało, piłkarze Manuela Pallegriniego urządzili sobie w sobotnie popołudnie mocne przetarcie przed meczem z Królewskimi i gładko pokonali Stoke. Na Etihad Stadium nikt nie myślał o ulgowym potraktowaniu rywala, który w grudniu pokonał Obywateli na własnym boisku.
Gospodarze od początku przeszli do konkretów, jednak rezultat udało im się otworzyć dopiero w 35. minucie. Po dośrodkowaniu w pole karne, do piłki dopadł Fernando, który sprytnym uderzeniem głową posłał piłkę do siatki.
5 – Sergio Aguero has scored in five successive Premier League appearances for the 4th time in his career. Run.
Od tego momentu gra The Potters posypała się kompletnie i goście byli już tylko tłem dla dobrze dysponowanego Manchesteru. Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył Sergio Aguero, który pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Ryana Shawcrossa.
Po zmianie stron gospodarze nie forsowali już tempa, a Pellegrini postanowił ściągnąć z boiska swoje największe gwiazdy – wspomnianego Aguero i Davida Silvę. Jak się okazało, jakość gry City bez tych piłkarzy nie spadła aż tak bardzo i dlatego Stoke straciło kolejne dwa gole. Ich strzelcem był Kelechi Iheanacho, który najpierw posłał piłkę do siatki po dobrym podaniu Pablo Zabalety, a następnie będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, minął go bez problemów i dopełnił formalności.
Wynik już do końca nie uległ zmianie i Manchester City dopisał na swoje konto trzy punkty. To z kolei oznacza, że Obywatele ponownie awansowali na trzecie miejsce i pozostaną tam przynajmniej do kolejnego ligowego meczu Arsenalu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.