Rozjedźmy polską kadrę po przegranych mistrzostwach…
… a nie teraz, gdy są przed nią dwa arcyważne mecze, Jest coś charakterystycznego w podejściu Polaków do reprezentacji. Jeszcze 24 godziny temu wszyscy byliśmy biało-czerwoni, teraz niektórzy plują sobie w brodę, że dali się wciągnąć w tę grę. Polska zremisowała, co dla wielu oznacza, że przegrała. Strzeliła jednego gola, ale dla wielu – jednego pozwoliła sobie strzelić. Zachowała szanse na awans do kolejnej rundy, ale według wielu, wspomniane szanse straciła.
Remis w wygranym meczu boli, tym bardziej osiągnięty po genialnej wręcz pierwszej połowie i zaproszeniu polskich kibiców do nieba. Boli, ale czas na rozliczenie sztabu szkoleniowego i piłkarzy przyjdzie w odpowiednim momencie. To prawda, Smuda nie zareagował, gdy taka była potrzeba chwili, nie dokonał zmian, mimo że w 60. minucie stanęliśmy i czekaliśmy na kolejne akcje Greków. Naszych kadrowiczów zatkało, grubo przed zakończeniem meczu Orły zredukowały bieg z piątki do co najwyżej dwójki, więc ewidentnie gdzieś błędy zostały popełnione. Teraz najważniejsze jest jednak, żeby nie szukać winnych i nie ostrzyć szafotu przed zakończeniem Euro. Co z tego, że gazety napisały w sobotę o dramacie, fatalnej drugiej połowie i wielbłądach defensorów, pomocników oraz ich dyrygenta, skoro przed nami jeszcze dwa mecze? Do zdobycia jest jeszcze sześć punktów, a gęsta atmosfera niczego nie poprawi.Grecy są w takiej samej sytuacji, jak my. Czechów boli głowa o wiele bardziej.
Trzeba jednak dobitnie zaznaczyć, że reakcje polskiej prasy po meczu otwarcia i tak są dość stonowane (o wiele ostrzej jest w Internecie, tam często odbywa się regularna dekapitacja wszystkiego, co związane z reprezentacją), więc aż ciężko słuchać głosów ganiących media za „zapiekłą krytykę i popadanie ze skrajności w skrajność”. Nigdy chyba temperatura kontaktów dziennikarzy z kadrą nie była tak letnia, nigdy chyba nie zdarzyło się, żeby Kuba Błaszczykowski chwalił gazety za bycie z kadrą, a nie przeciwko niej. Reprezentacja miała (i z niewielkimi wyjątkami wciąż ma) wszystko potrzebne do osiągnięcia sukcesu na Euro. Teraz będzie miała coraz mniej spokoju i coraz więcej nerwów. Ale to już na własne życzenie…
Swoją drogą zapominamy, że remis to nie porażka, a absolutnym priorytetem było dla nas nie stracić całej puli (a tradycje mamy przecież znakomite – wspomnijmy 2006 rok, dokładnie 9 dzień czerwca, gdy zlali nas kelnerzy z Ekwadoru oraz 8 czerwca, gdy nie mieliśmy najmniejszych szans w starciu z Niemcami). Na spotkanie z Grecją patrzymy tylko przez pryzmat drugiej – co by nie mówić fatalnej – połówki. W pierwszej części gry gości mogliśmy połknąć bez przeżuwania, graliśmy z polotem, widowiskowo, byliśmy o wiele lepsi. Dopiero w drugiej połowie domek z kart się posypał przez indywidualne błędy i oddychanie rękawami. Bądźmy więc nadziei, że w spotkaniu z Rosją zaprezentujemy futbol z pierwszych 45. minut mistrzostw. Wtedy będziemy w stanie nawiązać walkę z rozpędzoną Sborną. Wiara – nam nic innego nie pozostało.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.