Steve Bruce nie jest już menedżerem Newcastle United. 60-letni szkoleniowiec pożegnał się dzisiaj z posadą, a klub wypłaci mu spore odszkodowanie.
O zmianie na stanowisku szkoleniowca mówiło się odkąd klub wszedł w ręce nowych właścicieli. W tym sezonie Sroki nie zachwycają, a w weekend przegrały z Tottenhamem. Dla Bruce’a było to 1000. spotkanie w roli trenera w Premier League.
Dzisiaj klub oficjalnie ogłosił rozstanie z Brucem. 60-latek pracował w Newcastle przez dwa i pół roku, dwukrotnie ratując drużynę przed spadkiem z Premier League. Obie strony rozstały się w zgodzie, a klub ma wypłacić menedżerowi sporą kwotę za przedwczesne rozwiązanie kontraktu.
Tymczasowo Newcastle poprowadzi Graeme Jones. Jest to jednak rozwiązanie chwilowe, a władze klubu już szukają nowego menedżera. W brytyjskich mediach przewijają się bardzo poważne nazwiska. Mówiło się o Zinedine’ie Zidane’ie, Antonio Conte czy Stevenie Gerrardzie. Zdaniem „Sky Sports” faworytem do podpisania kontraktu jest natomiast Paulo Fonseca.
W Srokach jest to początek wielkich zmian, które zapowiadał nowy właściciel. Nowy menedżer ma tworzyć projekt oparty na jakościowych zawodnikach, którzy mają trafić do Newcastle w zimowym oknie transferowym.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.