Ostatnie wyniki osiągane przez Ruch Chorzów sprawiły, że na Śląsku rozgorzała dyskusja na temat obecnej kondycji klubu. Głos w sprawie zabrał Mariusz Śrutwa, legendarny zawodnik Niebieskich.
Kto jak kto, ale Śrutwa, który w barwach Ruchu spędził czternaście lat, doskonale wie na czym polega specyfika klubu i z łatwością dostrzega wszystkie jego braki. Jego zdaniem, Niebieskim nie pomógł nawet sukces z poprzedniego sezonu, kiedy to na Cichą trafiły srebrne medale rozgrywek ligowych.
– Nie dla wszystkich ostatni sukces okazał się dobrym doświadczeniem. Pomyśleli, że teraz będzie już tylko lepiej. A przecież bez nakładu pracy to niemożliwe. Abstrahując od umiejętności, trzeba powiedzieć, że drużyna zatraciła charakter i styl gry – diagnozował Śrutwa podczas rozmowy z dziennikiem „SPORT”.
Były napastnik nie także wątpliwości, co do sytuacji finansowej Ruchu, która skutecznie utrudnia walkę o najwyższe zaszczyty. – Do tego dochodzą mnożące się kontuzje. Inna sprawa to kondycja finansowa klubu, która – jak wiemy – nie jest najlepsza – dodał.
Przypomnijmy, że Ruch przegrał trzy ostatnie spotkania ligowe. Niebiescy nie sprostali kolejno Lechii Gdańsk, Pogoni Szczecin i Wiśle Kraków. O przełamanie będzie jednak niezwykle trudno ponieważ najbliższymi rywalami podopiecznych Jacka Zielińskiego będą piłkarze Legii Warszawa i Jagiellonii Białystok.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.