W poniedziałek Centralne Biuro Śledcze poinformowało o zatrzymaniu grupy kibiców Ruchu Chorzów, którzy są podejrzani o napady, kradzieże i handel narkotykami. W związku z tym wydarzeniem specjalne oświadczenie wydał klub z Chorzowa.
„Zarówno władzom Ruchu Chorzów, jak i całej drużynie zależy na tym, aby organizowane na stadionie przy Cichej rozgrywki sportowe wywoływały tylko pozytywne emocje i w żaden sposób nie były kojarzone z łamaniem prawa i światem przestępczym. Chcemy, aby sympatycy piłki nożnej, którzy wspierają nasz zespół czuli się na trybunach chorzowskiego stadionu pewnie i bezpiecznie. Bez pełnego pasji i zaangażowania dopingu całych rodzin nie bylibyśmy w stanie walczyć o sportowe sukcesy” – czytamy w oświadczeniu klubowego kierownictwa.
„Jesteśmy również pewni, że nasi prawdziwi kibice, to osoby dla których wspieranie ulubionej drużyny oznacza także współodpowiedzialność za jej wizerunek i pełną świadomość, że nagannym zachowaniem można go nadszarpnąć. Ruch Chorzów jednoznacznie potępia i odcina się od aktów przemocy, chuligaństwa i wszelkich działań niezgodnych z prawem. Nie chcemy, aby klub i jego kibice w jakikolwiek sposób byli utożsamiani z tymi zdarzeniami i z ich sprawcami.
Mamy nadzieję, że doniesienia o zatrzymaniu przez Centralne Biuro Śledcze podejrzanych o napady i kradzieże osób, kibicujących ponoć naszemu klubowi, nie będą godziły w dobre imię Ruchu i jego sympatyków – czytamy w komunikacie przysłanym przez Ruch Chorzów” – czytamy dalej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.