Artiom Rudnev to bez dwóch zdań największy bohater obecnego sezonu w T-Mobile Ekstraklasie. Snajper Lecha strzelając trzy bramki przeciwko Jagiellonii Białystok zaliczył już trzeciego hat tricka w rozgrywkach. Co ciekawe Łotysz wbił trzy bramki „Jadze” w rocznicę ubiegłorocznego meczu z Juventusem Turyn.
Napastnik „Kolejorza” rok temu zaliczył hat tricka właśnie w starciu ze „Starą Damą”. Jak sam wyznał, że nie pamiętał o tej rocznicy. – Nawet nie wiedziałem, że dziś minął dokładnie rok od hattricka w meczu z Juventusem Turyn – wyznał Rudnev.
– Jak nie strzelam to nie strzelam, ale jak już trafiam do siatki rywala to trzy razy. Cieszę się bardzo, bo ciężko pracujemy na treningach. Drużyna gra na mnie i jestem zadowolony, że dziś wywiązałem się ze swojej roli – dodał Łotysz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.