– Chwała chłopakom za to, że w ciągu sześciu dni zagraliśmy trzy mecze i zdobyliśmy w nich dziewięć punktów. Kosztowało nas to mnóstwo sił – nie krył radości trener Rumak.
– Cieszą mnie gole Możdżenia i Ubiparipa oraz debiut Wolskiego. Nie był on zbyt długi, ale to jest dobry piłkarz i wierzę, że w przyszłości częściej będzie przebywał na boisku. Martwi jedynie kontuzja Arboledy – przyznał szkoleniowiec „Kolejorza”.
Lech z 38. punktami na koncie po sobotnim meczu powrócił do walki o podium T-Mobile Ekstraklasy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.