W Poznaniu nie opadł jeszcze kurz po burzy spowodowanej przejściem Bartosza Bereszyńskiego do Legii Warszawa, a już zaczęły się spekulacje na temat przyszłości Karola Linettego w Lechu. Swoimi obawami w tej sprawie podzielił się Mariusz Rumak.
Młody Linetty nie zaakceptował jeszcze warunków nowego kontraktu, a media co rusz donoszą o tym, że swoje sieci zarzuciły na niego innego kluby z ekstraklasy, w tym Legia. Szkoleniowiec Kolejorza martwi się o jego dalszą przyszłość, jednak liczy, że utalentowany pomocnik pozostanie przy Bułgarskiej.
– W żaden sposób nie jestem spokojny o Karola Linettego i dopóki nie zobaczę jego podpisu na kontrakcie, to nie uwierzę. Wczoraj rozmawiałem z jego menedżerem i przyznam, że dzieją się kuriozalne rzeczy… – powiedział Rumak.
– Powiem inaczej: wszyscy chwalą akademię Legii Warszawa, ale najwyraźniej pierwszy zespół nie darzy zaufaniem swojej akademii, skoro ciągnie zawodników od nas. Ja nigdy się nie zwrócę do akademii Legii po zawodnika do pierwszego składu Lecha, bo mam tak dobrą akademię, że nie muszę tam szukać – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.