W Monachium doszło właśnie do końca bardzo udanej epoki trwającej aż 30 lat. Ze stanowiskiem prezesa Bayernu dobrowolnie pożegnał się Karl-Heinz Rummenigge.
(fot. 400mm.pl)
Rummenigge już od dłuższego czasu zapowiadał, że wraz z końcem 2021 roku przestanie pełnić funkcję prezesa Bayernu. Nieoczekiwanie jednak zmienił swą pierwotną decyzję i ze stanowiskiem szefa klubu z Monachium pożegna się sześć miesięcy wcześniej niż początkowo planował.
Sam zainteresowany przekonuje, że „jest to najbardziej sensowny i logiczny moment”. „Dobiega koniec rozliczeń podatkowych, a jednocześnie drużyna zaczyna nowy etap pod wodzą nowego trenera” – mówi Rummenigge.
Jego następcą zostanie oficjalnie od 1 lipca Oliver Kahn. W latach 1994-2008 strzegł dostępu do bramki „Die Roten”. Był nawet uznawany za jednego z najlepszych bramkarzy na świecie. Po zawieszeniu piłkarskich butów na kołek, przywdział garnitur i przeniósł się z boiska do gabinetów.
Tym samym jesteśmy świadkami końca trwającej trzy dekady epoki w Monachium. Rummenigge w latach 1991-2002 pełnił funkcję wiceprezesa Bayernu, zaś nieprzerwanie do dzisiaj – prezesa. Oznacza to aż 30 lat szefowania jednemu z największych klubów piłkarskich na świecie.
Kadencja Rummenigge była wyjątkowo udana. Podczas jego rządów Bayern wzbogacił się o 14 Mistrzostw Niemiec, 10 Pucharów Niemiec, 6 Superpucharów Niemiec, 2 Ligi Mistrzów, 2 Superpuchary Europy, 2 Klubowe Mistrzostwa Świata, 2 Puchary Ligi Niemieckiej. Łącznie daje to 30 różnego rodzaju tytułów, sukcesów i pucharów.
„To pożegnanie z satysfakcją i dumą. Przekazuję bowiem klub, który jest całkowicie nienaruszony pod względem sportowym, ekonomicznym i strukturalnym” – mówi zadowolony z siebie Rummenigge.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.