Rumuński skrzydłowy na celowniku Legii? Jest jeden problem
Ianis Stoica jest łączony z Legią Warszawa. 22-latek miałby wzmocnić siłę ofensywną drużyny ze stolicy.
Skrzydłowy rodem z Rumunii do tej pory poza granicami grał tylko raz. Kilka lat temu zasilił szeregi młodzieżowych drużyn Freiburga, ale ta przygoda nie trwała zbyt długo. Już po półtora roku zasilił FCSB, w którym stopniowo przebijał się do wyższych kategorii wiekowych.
Jednak w pierwszej drużynie miał problem z otrzymywaniem szans, więc był praktycznie co chwilę wypożyczany. Trafiał głównie do mniejszych rumuńskich klubów, w których nie mógł również stać się postacią z pierwszych stron gazet. Dopiero w ostatnim czasie to się zmieniło, gdy odszedł już na stałe do FC Hermannstadt. Rozegrał tam łącznie 60 spotkań, strzelił 20. goli i zaliczył sześć ostatnich podań.
Ostatnimi czasy jego usługami miała zainteresować się Legia, a osoba nowego szkoleniowca miała teraz pomóc w realizacji transferu. Jednak zdaniem Piotra Koźmińskiego z portalu goal.pl, na dziś jest to mało prawdopodobne. Kwota, jaką oczekują Rumuni za niego, czyli półtora miliona euro może okazać się trudna do udźwignięcia. Zwłaszcza że piłkarz ma na stole ofertę z drugiej ligi saudyjskiej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.