Przejdź do treści
Runda zasadnicza w wykonaniu trenerów. Dobra zmiana?

Polska Ekstraklasa

Runda zasadnicza w wykonaniu trenerów. Dobra zmiana?

Jak spojrzeć na dorobek Legii, to brak wątpliwości, że zmiana trenera w trakcie sezonu jest zasadna. Mieszane uczucia mają pewnie w Zabrzu, a o potrzebie stabilizacji zapewniać będą w Gliwicach. Na takie dictum w Łęcznej lekko się skrzywią, a w Białymstoku, na wszelki wypadek, nie powiedzą nic.

Stanisław Czerczesow zdołał już odcisnąć swoje piętno na Legii (foto: Ł.Skwiot)

Adam Godlewski: Wyjątkowo mocny kac poligowy. I zagraniczne gole na odtrutkę – KLIKNIJ!

No to jak to jest z tymi zmianami trenerów? Najlepsza w sezonie zasadniczym Legia jest o tyle przypadkiem szczególnym, że już w momencie zatrudniania Henninga Berga niewielu było takich, którzy ten ruch oceniali dobrze, zatem po Norwegu mogło być tylko lepiej. I jest.

Nie ma co prawda jeszcze autorskiej Legii Stanisława Czerczesowa, ale pewien sznyt został nadany. No i choć styl pozostaje jeszcze daleki od doskonałości, zmiana przełożyła się na konkretne wyniki. Kiedy zwalniano Berga, czwarta w tabeli Legia miała 10 punktów straty do liderującego Piasta, teraz zaś jest na czele i wypracowała dwa (po podziale – jeden) przewagi, natomiast Rosjanin w 19 meczach, w których prowadził warszawską drużynę, zdobył aż 43 oczka. Ciekawa sprawa – również od 12 kolejki nowego trenera sprawił sobie Lech (swoją drogą – bardzo wąski margines błędu otrzymał Maciej Skorża), z tym że Jan Urban brał drużynę, która z jednym zwycięstwem w 11 meczach była na dnie tabeli i aktualnego mistrza kraju niektórzy widzieli wtedy poza elitą. Roszada przyniosła skutek – Urban pożar opanował, a mimo wiosennej plagi kontuzji wyśrubował niezłą średnią punktów (2,00), która tylko za okres jego pracy dałaby mu wicemistrzostwo, czyli przeskok z 16 na 2 miejsce w tabeli, a na deser awansował do finału Pucharu Polski. Wielkim wygranym tego sezonu może zostać (jeśli już nie jest) Robert Podoliński, który wiosną przemaszerował z Góralami z 16 na 8 miejsce, przy okazji „budując” kilku piłkarzy Podbeskidzia.

W sezonie zasadniczym odnotowano 15 zmian trenerskich, uwzględniając oczywiście także te, które od początku traktowane były mniej lub bardziej tymczasowo. To więcej niż w kompletnym, 37-kolejkowym sezonie 2014-15. Jeśli w całej historii coś jest pocieszające, to fakt, że w niektórych zespołach dokonywano więcej tzw. ruchów niż jeden, co zaś z kolei oznacza, że w większości klubów ekstraklasy, konkretnie w 9 na 16, trenerzy przepracowali cały zasadniczy sezon.

W takim wypadku wniosek wydaje się oczywisty – pracodawca jest zadowolony z pracownika. Tyle że pozornie oczywista konstatacja nie zawsze jest taka oczywista, bo o ile nie ma wątpliwości, że ukontentowani z pracy swoich trenerów są właściciele obu beniaminków – Zagłębie Piotra Stokowca nie tylko szybko zapewniło sobie miejsce w grupie mistrzowskiej, ale też we wiosennej dyspozycji może się liczyć w grze o puchary, zaś Termalica Piotra Mandrysza skazywana kilka miesięcy temu na degradację do ostatniej kolejki biła się o miejsce nad kreską – to pewne wątpliwości można mieć zwłaszcza w przypadku klubów z Łęcznej i Białegostoku.

Niedawna przerwa w lidze spowodowana występami reprezentacji Polski pozwoliła niespodziewanie złapać oddech (bardzo płytki jak wykazał ostatni mecz z Lechem) piłkarzom z Łęcznej i wywalczyć bezbramkowy remis z Cracovią. Wcześniej jednak Górnik zaliczył cztery porażki z rzędu (najgorsza seria od dziewięciu lat) i oparł się o strefę spadkową. W klubie zachowują chłodne głowy, pozycja trenera jest ponoć niezagrożona, tyle że znów, jak przed rokiem, zamiast spokoju Górnik będzie walczył o życie. Jurij Szatałow jest najdłużej, bo od czerwca 2013, pracującym w jednym miejscu trenerem spośród obecnych ekstraklasowców. Po sezonie kończy mu się jednak kontrakt. Czy zostanie przedłużony? Po spadku pewnie nie, w przypadku utrzymania – być może. Zespół Szatałowa i słabo punktuje, właściwie im dłużej trwa sezon tym gorzej, i nie wygląda na specjalnie rozwojowy. Klub oszczędnie korzysta z młodych zawodników, pod tym względem jest jednym z najgorszych w lidze, stanowiąc kompletne przeciwieństwo innego wydobywczego giganta – Zagłębia.

Wydawało się, że mimo rozmaitych perturbacji Ruch oraz Jagiellonia jednak uplasują się nad kreską. Walka trwała do końca, ale zakończyła się niepowodzeniem (przynajmniej wg stanu na 10.4.2016 r.). Waldemar Fornalik w Chorzowie jest Kingiem i nic tego nie zmieni, nawet konieczność gry o utrzymanie. Z Probierzem sprawa jest ciut inna. Niezależnie od tego, że zasłużenie wybrany został trenerem wszech czasów Jagiellonii, to na Podlasiu apetyty, nawet jeśli wstydliwie maskowane, były większe, a celem naturalnym – górna ósemka. Nie bardzo wiadomo co prawda, kto białostoczanom powiedział, że regularnie osłabiany zespół musi należeć do ligowej czołówki, ale trudno, tak sobie wykoncypowali. Probierz margines błędu miał (ma?) szeroki, ale niebezpiecznie go zawęził po awanturze z kibicami. To facet z krwi i kości, a zwyczaj ma taki, że lekko może pozując na Jose Mourinho, lubi ogień brać na siebie, oszczędzając zawodników. To jednak nie pomogło w grudniu Portugalczykowi i nie wiadomo także czy pomoże Probierzowi. Na pewno w tym sezonie szkoleniowiec Jagi ma niższą średnią punktową (1,16) niż ogółem w swojej całej ekstraklasowej karierze (ok. 1,3), jednak też nigdy chyba nie dysponował zespołem o tak niskiej średniej wieku (w jesiennym spotkaniu z Koroną ledwo przekroczyła 23 lata, zaś średnia dla całej kadry wyliczona przez transfermarkt.de to 23,8). Zarząd Jagi sam musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy kontynuując dotychczasową politykę – tylko w trakcie i przed tym sezonem odeszli między innymi Patryk Tuszyński, Michał Pazdan, Maciej Gajos i Nika Dzalamidze – ewentualny nowy szkoleniowiec sprawdziłby się lepiej od Probierza.

Na zdrowy rozum nikt nie powinien mieć zastrzeżeń do pracy Marcina Brosza, który z materiału który otrzymał do dyspozycji, wyciska ile może. Czesław Michniewicz, Jacek Zieliński i Radoslav Latal są beneficjentami zmian jakie nastąpiły odpowiednio w Pogoni, Cracovii i Piaście jeszcze w poprzednim sezonie. Każdy z nich zaliczył wówczas udany okres (Zieliński wygrał grupę spadkową), który kontynuował często nawet z lepszym jeszcze skutkiem już w obecnych rozgrywkach. Pozycje tych klubów są zdecydowanie wyższe niż w momencie, kiedy zatrudniano obecnych szkoleniowców. Mowa przecież w tym wypadku o ścisłej czołówce, która walczy o europejskie puchary, a Piast teoretycznie zachował jeszcze spore szanse w piłkarskiej grze o tron. Latal w tym sezonie może pochwalić się średnią około 1,93 punktu na mecz i pod tym względem lepszy jest tylko nieznacznie Urban oraz lider klasyfikacji Czerczesow (2,26). A to właśnie zatrudnienie Latala wywołało najwięcej głosów zdziwienia, zgoła dezaprobaty, ponieważ Angel Perez Garcia utrzymywał zespół na bezpiecznym 10 miejscu i wciąż walczył w Pucharze Polski. Praca Czecha zaowocowała jednak „pucharowym” wynikiem, licząc okres od 20 marca 2015 do dziś, na okrasę zaś transferami takich zawodników jak Kamil Vacek.

Licząc punktowe średnie i obwołując Czerczesowa liderem stawki świadomie pominięci zostali Dawid Banaczek, Mariusz Rumak (duży plus) i Dariusz Wdowczyk. Ten ostatni stanowi przypadek odosobniony. Pracuje w Wiśle zbyt krótko, więc jego imponujący rezultat matematyczny nie jest miarodajny. Zbliżający się do jubileuszu – 200 meczów na trenerskiej ławce w ESA – były szkoleniowy mistrz Polski z Polonią Warszawa i Legią, przejął Wisłę w opłakanej kondycji, przede wszystkim psychicznej. Sam wylicza, że z czterema procentami szans na grupę mistrzowską. Choć nie był pierwszym wyborem, a posadę otrzymał, gdy wysypał się Wiśle plan A, w trzech pierwszych meczach odniósł trzy zwycięstwa i do końca zachowywał bardzo realne szanse gry o grupę mistrzowską, jakby na złość tym, którzy Białą Gwiazdę widzieli już w pierwszej lidze. Co ważne, uczynił to bez wzmocnień kadrowych i w sytuacji, kiedy szatnia jeszcze do końca nie otrząsnęła się po dymisji lubianego Kazimierza Moskala. Nawet jeśli miała czas, by o nim zapomnieć, ponieważ od końca listopada za sterami okrętu, który osiadł na mieliźnie przy Reymonta dwukrotnie zasiadał Marcin Broniszewski (jesienny terminarz wyjątkowo mu nie sprzyjał – Lech, Legia, Lechia, Pogoń, zatem zakończyło się bez punktów i goli) i raz Tadeusz Pawłowski; jeśli brać pod uwagę tylko sumaryczny dorobek punktowy w ciągu tych czterech miesięcy (3 oczka w 9 grach), był to czas stracony.

Nawiasem mówiąc Pawłowski, ubóstwiany przez kibiców Śląska, odszedł z wrocławskiego klubu w dziwnych okolicznościach. Drużyna grała fatalnie, słabo punktowała, lecz oficjalny komunikat głosił, że TP rozstaje się z klubem z powodów osobistych. Sęk w tym, że błyskawicznie wrócił do pracy, tyle że już w Wiśle, gdzie wystarczyły cztery pierwsze wiosenne galopy, by znów znalazł się w gronie trenerów bezrobotnych. I jest to jednocześnie jedyny przypadek trenera, który pracował w tym sezonie w dwóch różnych klubach ekstraklasowych.

Prócz Wisły, która w końcu trafiła chyba bez pudła, najwięcej zmian poczyniono w Zabrzu (i tak punktowo najlepszy Leszek Ojrzyński), Wrocławiu i Gdańsku. Najtrudniej jednoznacznie ocenić sztafetę zaproponowaną przez właścicieli Lechii. Za kadencji Piotra Nowaka drużyna gra zdecydowanie najefektowniej, były reprezentant Polski ma też znacznie lepszą od Jerzego Brzęczka i Thomasa von Heesena średnią punktową, niemniej gdyby trzymać się wyłącznie algebry, to i tak najlepszy byłby… Banaczek. Ale jak wiadomo są trzy rodzaje kłamstw: zwyczajne, bezczelne i statystyki.


Zbigniew MUCHA



Cały tekst ukazał się w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej