Od dobrych kilku miesięcy opinia publiczna w Niemczech żyje problemami z prawem Uliego Hoenessa. Prezydentowi Bayernu Monachium za podatkowe oszustwa grozi nawet 10 lat za kratami. W poniedziałek rozpocznie się w Monachium proces byłego piłkarza i aktualnego sternika Bayernu.
Zainteresowanie sprawą w Niemczech jest ogromne, piszą o niej wszystkie większe dzienniki oraz wspomina się we wszystkich informacyjnych telewizjach. Nic w tym jednak dziwnego – kilka miesięcy temu na jaw wyszło, że klubowa legenda, na dodatek były znakomity reprezentant Niemiec przez lata oszukiwał urząd podatkowy, a zmalwersowane pieniądze chował na tajnych kontach w Szwajcarii.
Gdy na bazie porozumienia pomiędzy niemieckim a szwajcarskim rządem doszło do przekazania danych ukrytych kont niemieckich obywateli, Hoeness stracił grunt pod nogami i w obawie przed gigantycznym skandalem sam zgłosił się do odpowiednich organów.
Te jednak sternikowi Bayernu odpuścić ani myślą, w poniedziałek rusza przeciwko niemu proces przed monachijskim sądem. Hoeness, który liczył na delikatne potraktowanie dzięki temu, że sam zgłosił się do odpowiednich instytucji, być może mocno się zdziwi, bo przecież jego ruch może zostać potraktowany nie jako akt skruchy, a strach przed odpowiedzialnością.
A przyznać trzeba, że Niemcy podatkowe oszustwa traktują niezwykle surowymi karami – najkrótszy możliwy wyrok to sześć miesięcy, najdłuższy – dziesięć lat. Niemieckie media sugerują, że prokuratura będzie wnioskować o dwuletnie pozbawienie wolności.
W tym momencie ciężko powiedzieć, jak zakończy się proces. Niektóre media sugerują, że Hoeness uniknie kary bezwzględnego więzienia, niektóre sądzą natomiast, że sąd realizując swoją edukacyjną funkcję potraktuje działacza największego klubu w Niemczech z pełną surowością. Pewne jest, że Hoenessa czeka kilkadziesiąt niebywale nerwowych godzin. Wyrok ma zostać ogłoszony w czwartek.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.