Rzepka dla PN: Czasem pracujemy od świtu do… świtu
Sukces reprezentacji Polski, za który powszechnie uznaliśmy awans do ćwierćfinału Euro 2016, nie byłby możliwy bez właściwego przygotowania motorycznego. Bodaj po raz pierwszy w XXI wieku udało się znaleźć odpowiednie metody. Choć prawdą jest również, że już w kwalifikacjach ME – co było widoczne zwłaszcza w drugich meczach rozgrywanych w trzydniowych cyklach – mogliśmy zaobserwować duży postęp w tej dziedzinie u biało-czerwonych. O tajnikach pracy w kadrze opowiada Remigiusz Rzepka.
– Dlaczego tak rzadko, na myśli mam członków sztabu trenera Nawałki, udzielacie się medialnie? Wasze działania są z gatunku: tajne przez poufne? – Naprawdę lepiej dla wszystkich, żeby rezultaty świadczyły o jakości pracy, a nie abyśmy lansowali się w mediach – mówi ze śmiechem Rzepka (na zdjęciu pierwszy z prawej). – Pewne sprawy pozostają, bo muszą, naszą tajemnicą zawodową, ale nie staramy się na siłę ze wszystkiego robić sekretu. Po prostu wyjściowe założenie jest takie, że to nie my musimy tłumaczyć się z wyników, tylko wyniki powinny mówić za nas. Kiedy jednak padają konkretne pytania, staramy się wszystko klarownie wyjaśniać. W zakresie, jaki jest możliwy na danym etapie pracy.
– Kiedy nastąpił przełom, jeśli idzie o budowę fizycznej formy w reprezentacji w kadencji obecnego selekcjonera? Od początku eliminacji Euro 2016 aż do meczu ze Szwajcarią w finałach francuskiego turnieju nasi piłkarze nie ustępowali pod tym względem żadnemu rywalowi. – Trudno to nazwać przełomem, ale kluczowym momentem było z pewnością rozpoczęcie gier w kwalifikacjach mistrzostw Europy 2016. Na bazie wiedzy i doświadczenia sztab trenerski wspólnie opracował strategię, jak wszystko w detalach powinno funkcjonować podczas każdego zgrupowania. Plan był szczegółowy, obejmował monitoring zawodników w klubach, informacje z klubów, w których występują, kontrolę na miejscu – a jako pierwsi w historii naszej drużyny narodowej wprowadziliśmy monitoring GPS na każdym treningu – oraz rozmowy z zawodnikami. Na tej podstawie planowane są zajęcia, oczywiście z indywidualizacją obciążenia, w zależności od potrzeb i sytuacji.
(…)
– Jak pracujecie u trenera Nawałki? Naprawdę od zmierzchu do świtu? Na ten temat krążą już legendy. – Trener Nawałka stara się wykorzystać sto procent naszych możliwości, aby stworzyć coś lepszego niż byliśmy w stanie wypracować wcześniej. Zrozumiałe więc, że pracujemy z maksymalnym zaangażowaniem i w dużych objętościowo dawkach. Cały sztab rozpoczyna dzień razem śniadaniem, a wzorem selekcjonera – który codziennie przed pierwszym posiłkiem ćwiczy – mamy w sztabie grupę, która systematycznie rano biega, ewentualnie ma zajęcia w siłowni. Zaczynamy dzień razem i bywa, że nasz dzień roboczy nie kończy się o zmierzchu, tylko… nazajutrz o świcie. Kiedyś, podczas zgrupowania w Warszawie, analizy treningu i przygotowanie założeń taktycznych do meczu trwały bardzo długo. W sali konferencyjnej, gdzie pracowaliśmy, mieliśmy zasunięte kotary, zaś idąc do pokoju nie przechodziłem przez żadne pomieszczenie z dostępem do światła naturalnego. Dopiero w pokoju zauważyłem, że choć było ciemno, i dlatego wziąłem tę porę doby za noc, zaczyna się rozwidniać, za oknem był już wschód słońca. Nikt jednak nie narzeka, jesteśmy nastawieni na pracę, dzięki temu rodzą się sukcesy, bo nic nie jest pozostawione przypadkowi.
– Czym różniły się przygotowania reprezentacji do startu w finałach Euro 2012 od tych sprzed kilku miesięcy? – Nie chcę porównywać tych dwóch okresów, więc uchylę się od odpowiedzi. – Właśnie to jest jednak ciekawe! Dlaczego, choć kadra w znacznym procencie składała się z tych samych nazwisk, rezultat przygotowań na mistrzostwach był zupełnie inny? – Wszystko, co było, to już historia. Zostawmy ją. Patrzmy do przodu.
(…)
Cały wywiad można znaleźć w nowym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.