Nie było niespodzianki w wielkim finale Pucharu Anglii. Manchester City nie dał żadnych szans Watfordowi, rozbijając go na słynnym Wembley (6:0).
Manchester City nie dał rywalowi żadnych szans (fot. Reuters)
Murowanym faworytem finału na Wembley byli oczywiście podopieczni Pepa Guardioli, którzy wywalczyli już w tym sezonie dwa trofea i chcieli zakończyć rozgrywki z potrójną koroną. Dla Watfordu, który jeszcze nigdy nie miał okazji do świętowania zdobycia Pucharu Anglii, sam awans do finału był już wielkim sukcesem, ale wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Już pierwsze minuty pokazały jednak, że „Szerszenie” będą mieć ogromy problem, by postawić się gigantowi. O ile jednak, w pierwszych fragmentach piłkarze Watfordu byli jeszcze w stanie podjąć walkę i stworzyli sobie kilka sytuacji, to kiedy rywal wskoczył na swój optymalny poziom, nie było już czego zbierać.
Kto wie, być może wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby sędzia Kevin Friend zdecydował się skorzystać z systemu VAR po zagraniu ręką w polu karnym przez Vincenta Kompany’ego. Powtórki pokazały, że obrońca Manchesteru znacząco powiększył powierzchnię swojego ciała, ale arbiter powtórek oglądać nie chciał i w przekonaniu, że ma rację, nakazał kontynuowanie gry.
Od tego zdarzenia minęło zaledwie kilka minut i już „Obywatele” zdołali skarcić przeciwnika za jego ofensywne zapędy. Raheem Sterling świetnie wypatrzył w polu karnym Davida Silvę, a ten zdołał zgubić obrońcę i strzałem w kierunku dalszego słupku dał swojej drużynie prowadzenie.
Manchester całkowicie przejął kontrolę nad przebiegiem wydarzeń na boisku i jeszcze przed przerwą podwyższył na 2:0. Gabriel Jesus otrzymał w polu karnym świetną piłkę od Bernardo Silvy i zdołał ją posłać obok Heurelho Gomesa. Tuż przed linią dopadł do niej Sterling i dopełnił formalności. Niektóre z powtórek pokazały jednak, że gola powinno uznać się jednak snajperowi z Brazylii.
W drugiej połowie nic na Wembley się nie zmieniło. Manchester spokojnie kontrolował mecz i kiedy tylko nadarzała się okazja, wyprowadzał kolejne ciosy. Na listę strzelców wpisali się kolejno Kevin de Bruyne, Gabriel Jesus oraz Raheem Sterling (dwa gole)i efektowne zwycięstwo „Obywateli” stało się faktem.
Manchester City osiągnął rzecz historyczną, ponieważ jest pierwszym klubem, któremu w jednym sezonie udało się sięgnąć po mistrzostwo, Puchar Ligi Angielskiej i Puchar Anglii. Dominatorzy!
3 – Raheem Sterling has now scored a hat-trick in three different competitions in 2018-19, doing so in the Premier League and FA Cup (v Watford), while also doing so for England (v Czech Republic) in a Euro 2020 qualifier. Exemplar. #MCIWAT#facupfinalpic.twitter.com/wzduB257EO
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.