Jakub Rzeźniczak postanowił się wytłumaczyć ze swoich wpisów na portalach społecznościowych po piątkowych derbach Warszawy. Obrońca Legii skrytykował w nim kibiców, jednak bardzo szybko usunął notkę. Dzisiaj wyjaśnia dlaczego to zrobił.
Przypomnijmy, że Rzeźniczak po meczu z Polonią Warszawa napisał na Facebooku i Twitterze: „Jak można tak się zachowywać i demolować własny stadion :\ Takim „kibicom” stanowcze nie i najlepiej dożywotnie…”. Niby nic wielkiego, bo miejscowi kibice faktycznie starli się z policję i dokonali sporych zniszczeń na własnym obiekcie.
Niestety, tak jak można było się spodziewać, na profilu piłkarza natychmiast pojawili się ci, którzy w ostrych słowach zaczęli go krytykować. Rzeźniczak postanowił więc usunąć swój wpis i zastąpić go następującą treścią: „w pewnych tematach chyba najlepiej się czasami nie wypowiadać i tak też uczynię „.
Podczas rozmowy ze Sport.pl zawodnik Legii wytłumaczył się z obu wpisów. – Mam wrażenie, że mój wpis został źle zrozumiany. Nie chodziło o krytykę kogokolwiek. Mam też kilku znajomych, którzy chodzą na „Żyletę”. Chodziło po prostu o to, że nie rozumiem dlaczego ktoś, nawet sprowokowany, nawet jeśli ochrona użyła gazu łzawiącego, wyrywa ze ściany pisuar. Co ma wspólnego jedno z drugim? – powiedział.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.