Już w najbliższy wtorek Legia Warszawa zagra ze Steauą Bukareszt o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Rywalizacja będzie na pewno tak samo zacięta, jak w pierwszym meczu. – W Bukareszcie polała się krew, jeden z rywali po starciu ze mną miał rozciętą głowę. Moja dziewczyna śmiała się nawet, że w końcu jest odwrotnie niż zazwyczaj. Bo z reguły to ja obrywałem – mówi na łamach Super Expressu Jakub Rzeźniczak.
Obrońca Legii mówi między innymi o straconym golu i czy w tej sytuacji lepiej nie powinien zachować się Dossa Junior. – Podjął ryzyko, które w tej sytuacji się nie opłaciło. Ale Dossa już dawno „wpadł mi w oko”, widziałem go w akcji, zanim jeszcze do nas trafił. Jestem też pod wrażeniem jego zaangażowania na siłowni. Nazywam go strongmanem. On się rozkręci, w polskiej lidze to będzie megakozak – ocenia Rzeźnik.
– Okazało się, że nie taka ta Steaua straszna, jak ją niektórzy malowali. Ale kropki nad „i” jeszcze nie mamy. Trzeba ją dopiero postawić – dodaje obrońca Legii.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.