– Szkoda, że nie wygraliśmy tego meczu, bo w przekroju całego spotkania byliśmy lepszym zespołem – ocenił zremisowany 3:3 mecz z Cracovią obrońca Legii Warszawa, Jakub Rzeźniczak.
– Przyjechaliśmy do Krakowa po trzy punkty, ale zabieramy tylko jeden. Teraz musimy skupić się jednak na spotkaniu pucharowym z Ruchem Chorzów – zaznaczył obrońca.
– Pierwsza bramka była bardzo przypadkowa, Cracovia wykorzystała zamieszanie w naszym polu karnym. Nie wiem, czy Wojtek trzymał piłkę w „piątce”, ale na pewno został kopnięty w ręce – powiedział Rzeniczak.
– Przy trzecim golu Ntibazonkiza przyjął piłkę ręką, a Inaki podobno nie dotknął Dudzica przy rzucie karnym, więc te bramki dla Cracovii były takie dziwne. Ponadto Kuba Wawrzyniak prawidłowo zdobył gola głową – podkreślił piłkarz.
Przed nami jeszcze 14 spotkań, więc jeszcze wiele punktów do zdobycia. Skupiamy się traz na następnych meczach, nie ma co rozpamiętywać. Trzeba wyciągnąć wnioski i poprawić naszą grę – zakończył Rzeźniczak.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.