To była udana niedziela na rzymskich drużyn. Lazio pokonało przed własną publicznością Genoę (4:0), natomiast Roma okazała się lepsza od Lecce w spotkaniu wyjazdowym (1:0).
Ciro Immobile poprowadził swój zespół do zwycięstwa (fot. Reuters)
Kibice Lazio nie mogli być zadowoleni z postawy swoich pupili w ostatnich tygodniach. W czterech poprzednich kolejkach stołeczna drużyna odniosła zaledwie jedno zwycięstwo i jeśli nie chciał stracić kontaktu z czołówką, to musiała bezwzględnie wygrać swoje niedzielne spotkanie.
Okazja ku temu nadarzała się znakomita, ponieważ do Rzymu przyjechała zawodząca na całej linii Genoa. Lazio bardzo szybko przeszło do ofensywy i już w siódmej minucie wyszło na prowadzenie. Ciro Immobile ładnie odegrał piłkę do wbiegającego w pole karne Sergeja Milinkovicia-Savicia, a ten przymierzył tuż przy słupku i zdobył gola.
Kiedy w 35. minucie ponownie asystował Immobile, a kontratak swojej drużyny z bliska wykończył Luis Alberto, można było już postawić tezę, że Lazio odniesie łatwe i przekonujące zwycięstwo. Jak się jednak okazało, bramka nie została uznana z powodu wcześniejszego faulu na jednym z graczy gości.
Co się jednak odwlecze… Lazio było zespołem zdecydowanie lepszym i jeszcze przed przerwą podwyższyło wynik. Na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Stefan Radu i jak się okazało trafił na tyle precyzyjnie, że wszyscy – łącznie z bramkarzem – mogli jedynie odprowadzić futbolówkę wzrokiem.
Jeśli goście mieli zamiar rzucić się po zmianie stron do odrabiania strat, to bardzo szybko zostali sprowadzeni na ziemię. W 69. minucie Milinković-Savić obsłużył świetnym prostopadłym podaniem Felipe Caicedo, a ten wpadł w pole karne, z łatwością minął bramkarza i skierował piłkę do siatki.
Swojego gola musiał także w końcu zdobyć sam Immobile, który po świetnym rajdzie i podaniu Luiza Felipe znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Tak wyborowy snajper po prostu nie mógł się pomylić i z zimną krwią posłał piłkę do bramki.
Wynik zmianie już nie uległ i kibice na Stadion Olimpico mogli po końcowym gwizdku wnieść ręce w geście triumfu.
1 + 1 – Sergej Milinkovic-Savic has scored a goal and provide an assist in the same Serie A match for the third time in his career; the previous 2 always vs Genova’s team (Sep 2018 vs Genoa and April 2018 vs Sampdoria). Feeling. #LazioGenoa
Co działo się na innych włoskich boiskach w równolegle rozegranych meczach? Trzy punkty na swoim koncie zapisała inna stołecznej drużyny – AS Roma. Giallorossich pokonali w delegacji Lecce (1:0) trafieniu Aleksandara Kolarova z rzutu karnego.
Równie skromnie swoje spotkanie wygrali również piłkarze Udinese, którzy pokonali Bolonię (1:0). Pełne 90 minut w ekipie gości rozegrał Łukasz Skorupski.