Latem 2010 roku kontrakt z Polonią Warszawa podpisał Maciej Sadlok. Młody defensor do stolicy trafił z Ruchu Chorzów.
W poniedziałek Czarne Koszule na wyjeździe zmierzą się w meczu ligowym z Niebieskimi. Sadlok dobrze wspomina czasy, kiedy miał możliwość pracy z trenerem Waldemarem Fornalikiem.
– Uważam go za bardzo dobrego trenera. Widać to chociażby po tym, że co chwilę ma rozkradany zespół, a mimo wszystko potrafi coś z niego zbudować. To trener, który utrzymuje dyscyplinę, a zawodnicy mają do niego duży respekt. To ważne. Z trenerem Fornalikiem jesteśmy w dobrych relacjach i na pewno znajdę czas, żeby porozmawiać z nim w poniedziałek przed meczem – powiedział Sadlok.
Młody obrońca wspomina swoje pierwsze tygodnie, kiedy grał w Ruchu. – Mogę powiedzieć, że moje początki w Chorzowie były trudne. To było przejście w dorosłą, typowo seniorską piłkę. Stopniowo było jednak coraz lepiej – zakończył Sadlok.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.