Sezon
2014/15 w Hiszpanii wielkimi krokami zbliża się ku końcowi. Nic
jeszcze nie jest pewne, a o ostatecznych rozstrzygnięciach
zadecyduje osiem końcowych serii spotkań. Bardzo istotna powinna
być najbliższa sobota, kiedy to swoje mecze rozegrają cztery
najmocniejsze drużyny La Liga.
Real Madryt może awansować na pozycję lidera tabeli Primera Division
Absolutnym
hitem 32. kolejki Primera Division będzie sobotnie starcie Barcelony
z Valencią. Obie drużyny od dwóch miesięcy nie przegrały meczu
na ligowym podwórku: w ciągu ostatnich siedmiu kolejek Barca
wygrała sześciokrotnie i raz zremisowała (2:2 z Sevillą przed
tygodniem), z kolei Nietoperze zwyciężyły w czterech meczach, a w
trzech dzieliły się punktami. Konfrontacja na Camp Nou będzie
miała ogromną stawkę. W przypadku potknięcia Barcelona może
stracić pozycję lidera tabeli na rzecz Realu Madryt. Natomiast
Valencia wciąż goni Atletico z nadzieją na grę w kolejnej edycji
Ligi Mistrzów bez konieczności rozgrywania eliminacji. Z drugiej
strony drużyna Nuno Santo musi oglądać się za siebie, bo tylko o
trzy punkty mniej ma plasująca się aktualnie na piątej pozycji
Sevilla.
Kciuki
za Valencię będą w sobotę ściskali piłkarze i fani Realu
Madryt. Żeby jednak móc wrócić na pozycję lidera, oprócz straty
punktów przez Barcelonę, Królewscy będą potrzebowali również
zwycięstwa w spotkaniu z Malagą. Na murawę Estadio Santiago
Bernabeu nie wybiegnie Karim Benzema, który od wtorkowego meczu Ligi
Mistrzów z Atletico narzeka na problemy z kolanem. Nawet brak
drugiego najskuteczniejszego piłkarza nie powinien jednak
przeszkodzić drużynie Carlo Ancelottiego w zdobyciu trzech punktów.
Malaga to rywal, z którym Real lubi grać: na dziewięć ostatnich
konfrontacji tych zespołów ekipa ze stolicy Hiszpanii wygrała
siedem razy, raz zremisowała i doznała jednej porażki (grudzień
2012 roku). W rundzie jesiennej Królewscy zwyciężyli 2:1.
Teoretycznie
łatwe zadanie powinno czekać Atletico Madryt. Podopieczni Diego
Simeone zagrają na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Deportivo La
Coruna. Wcale nie zanosi się jednak na to, że będzie to dla
mistrzów Hiszpanii przyjemne sobotnie popołudnie. Gospodarze tego
spotkania od pewnego czasu balansują pomiędzy strefą spadkową, a
miejscami gwarantującymi pozostanie w elicie. Dla zespołu
prowadzonego przez Victora Sancheza zapowiada się więc kolejny mecz
o wszystko, bowiem w ich przypadku każdy punkt na finiszu sezonu
będzie na wagę złota. Optymizmem może napawać ich fakt, że
sobotni rywale nie najlepiej radzą sobie w ostatnim czasie w meczach
wyjazdowych: z pięciu spotkań rozegranych na obcych boiskach
Atletico wygrało zaledwie jedno.
W
32. kolejce ligi hiszpańskiej powinno wystąpić dwóch Polaków.
Sevilla z Grzegorzem Krychowiakiem w składzie zmierzy się w
niedzielę z Granadą. Z kolei broniący dostępu do bramki Elche
Przemysław Tytoń spróbuje w poniedziałek zatrzymać napastników
Realu Sociedad San Sebastian.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.