Jakub Kosecki na pewno minionej rundy nie zalicza do udanych. Z różnych względów nie był w stanie na stałe zagościć w wyjściowym składzie Legii. Możliwe jednak, że młodzieniec w końcu odpalił!
Takie wieści docierają przynajmniej z Cypru, gdzie Legia szlifuje formę przed startem bardzo ciężkiej rundy wiosennej. „Kosa” zdobył dwa gole w sparingowych potyczkach i zrobił dobre wrażenie na trenerze Skorży.
– Trener przed obozem powiedział, że zawsze w okresie przygotowawczym jednemu, dwóm zawodnikom udaje się wywalczyć miejsce w składzie. Mam nadzieję, że mówił o mnie. Dyspozycja cieszy, ale na razie za wcześnie na klepanie mnie po plecach. Wykonałem swoją robotę i jestem zadowolony. Ale stać mnie na więcej – powiedział Kosecki.
W najbliższych dniach ma zapaść decyzja, czy Kosecki zostaje w Legii, czy będzie musiał zmienić otoczenie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.