Marek Saganowski w czwartek najprawdopodobniej powtórnie zadebiutuje w barwach warszawskiej Legii. – Jestem już starym koniem, ale przed pierwszym meczem zawsze jest lekki stres – mówi napastnik Wojskowych.
– Ale to jest mi potrzebne, potrafię sobie z tym radzić, to mnie mobilizuje. Jest stresik, a więc mi zależy aby się pokazać – dodaje.
Jeszcze w środę nie było do końca wiadomo, czy Sagan wystąpi w Lipawie w meczu z Metalurgsem. Wszystko przez dokuczliwą kontuzję. – Odczuwam jeszcze ból w barku, ale od czterech dni normalnie trenuję, jestem gotów aby wybiec na murawę. Mogę biegać, dryblować, gorzej jest z walką w powietrzu i wręcz z obrońcami – mówi przed dzisiejszym meczem z Metalurgsem Saganowski.
– Czy czujemy jeszcze trudy okresu przygotowawczego? To się okaże w czasie meczu z Łotyszami. Oczywiście to spotkanie musimy wygrać. Nie będę widział żadnego usprawiedliwienia jeśli nie uda się przywieźć dobrej zaliczki. Odzyskaliśmy trochę świeżości, powinniśmy spokojnie sobie poradzić. Jesteśmy jako zespół połączeniem rutyny z młodością. Do tego dochodzi grupa piłkarzy „wypośrodkowanych” – niemłodych i niestarych, którzy coś w futbolu już zrobili. To może być fajna mieszanka wybuchowa – dodaje „Sagan”.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.