Napastnik Legii – Marek Saganowski – liczy na wygraną w meczu z
Podbeskidziem. – Życie toczy się dalej. Niepowodzenie w Lidze Europy
chcemy sobie powetować dubletem – powiedział „Sagan” przed potyczką z
„Góralami”.
–
Co się stało, tego już nie zmienimy. Szkoda, bo Rosenborg był w naszym
zasięgu. W każdym spotkaniu obejmowaliśmy prowadzenie, ale nie
potrafiliśmy go utrzymać. Zabrakło nam zimnej głowy. Za bardzo
cofnęliśmy się, co wynikło z naszej mentalności. Gdybyśmy podeszli
trochę wyżej, to Norwegowie nie mieliby tyle miejsca w rozgrywaniu
piłki. Ten awans przegraliśmy bardziej w głowach niż umiejętnościami – ocenił Saganowski.
Teraz koncentrujemy się na krajowym podwórku. Przed nami walka o
mistrzostwo i o Puchar Polski. Celujemy w dublet. Z drugiej strony nie
przynieśliśmy wstydu, ponieważ Rosenborg pokazał, że nie jest drużyną z
przypadku. Norwegowie na pewno jeszcze niejednemu faworytowi utrą nosa – stwierdził napastnik stołecznego klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.