Marek Saganowski może mówić o ogromnym pechu. Napastnik Legii Warszawa z powodu problemów kardiologicznych będzie musiał pauzować przez miesiąc. Nie wiadomo jeszcze jaka będzie jego dalsza przyszłość.
Problemy z sercem wykryto u „Sagana” przed ligowym meczem z Wisłą Kraków. Piłkarz został skierowany na badania, które wykazały pewne nieprawidłowości w pracy organu. Lekarze zalecili mu cztery tygodnie przerwy od futbolu i odpoczynek. – EKG wykazało nieprawidłową pracę serca, ale wiadomo teraz, że nie ma konkretnych przyczyn, które to spowodowały. Lekarze niczego takiego nie znaleźli – powiedział.
– Być może jest to kwestia przemęczenia, może stresu, a może zadawnionej infekcji i przyjmowanych niedawno antybiotyków. Dobrze, że wyszło to teraz i nie grałem z tym dłużej. Dostałem zalecenie odpoczynku. Nie mogę robić kompletnie nic, nawet truchtać, czy pograć z dziećmi w tenisa. Jedyne co mogę robić, to chodzić. Tak przynajmniej muszę funkcjonować przez dwa tygodnie do następnych badań – dodał Saganowski.
Doświadczony snajper nie traci wiary i jest przekonany, że jeszcze wróci na boisko. – W sercu nie ma żadnych anomalii, żadnych zmian, wad wrodzonych ani niczego takiego. Gdy robiłem badania, wszedłem do gabinetu i powiedziałem lekarzom: róbcie to szybko, bo spieszę się na trening. Usłyszałem że za szybko z gabinetu nie wyjdę. Teraz mam nadzieję, że wkrótce wrócę do treningów – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.