W kończącym się roku Marek Saganowski strzelił dziewięć goli. Mimo tego, to on był najbardziej efektywnym strzelcem warszawskiej Legii, ponieważ potrzebował najmniejszej liczby minut na każdą z bramek.
„Sagan” rozegrał w Legii 1097 minut i w tym czasie strzelił dziewięć goli. Ze średniej wynika, że Marek potrzebował 122 minut na zdobycie każdej kolejnej bramki.
Najskuteczniejszy w Legii Danijel Ljuboja wypadł nieco słabiej. Serb strzelił 19 goli, ale spędził na placu gry ponad trzy tysiące minut. W efekcie na zdobycie każdej bramki potrzebował 170 minut.
W rundzie jesiennej Jakub Kosecki strzelił dziewięć goli, jednak na placu gry spędził ponad 1700 minut. Średnia „Kosy” to jedna bramka co 190 minut.
Co ciekawe najmniej minut na zdobycie jednego gola potrzebował… Michał Kopczyński. Defensywny pomocnik rozegrał w pierwszej drużynie 56 minut, a pomimo tego zdołał zdobyć jedną bramkę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.