ŁKS Łódź w fatalnym stylu rozpoczął nowy sezon. Podopieczni Andrzej Pyrdoła po czterech meczach mają na swoim koncie zaledwie jeden punkt i zamykają ligową tabelę. W klubie nikt jednak nie dopuszcza do siebie myśli o spadku do niższej klasy rozgrywek.
Wiary w swoich kolegów nie traci napastnik ŁKS-u, Marek Saganowski. – Do tej pory nawet przez myśl mi nie przeszło, że drużynę mego ukochanego klubu, w którym się wychowałem, i którego barw aktualnie bronię, mógłby spotkać taki los – powiedział doświadczony piłkarz w wywiadzie dla „Expressu Ilustrowanego”.
– Muszę powiedzieć, że mimo naszej słabszej postawy w tej fazie rozgrywek ekstraklasy atmosfera w drużynie jest budująca, w myśl zasady: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. I ten bojowy, solidarny, nastrój napawa optymizmem – dodał Saganowski.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna źr. Express Ilustrowany
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.