Z każdym dniem sytuacja w Łódzkim Klubie Sportowym jest coraz gorsza. Cierpliwość do działań władz klubu traci powoli nawet Marek Saganowski, który jest wychowankiem ŁKS.
– Tak jak moi koledzy, powoli tracę cierpliwość. W pewnym momencie próbowałem nawet zrozumieć naszych szefów, którzy swoje decyzje tłumaczyli oszczędnościami. Nie ukrywam jednak, że większość chłopaków straciła już nadzieję – powiedział Saganowski.
Popularny „Sagan” nie ucieknie z tonącego okrętu. Doświadczony napastnik będzie występował w tym klubie na pewno do końca sezonu. – Latem zadeklarowałem, że w klubie zostanę do końca czerwca. I tak zrobię, chyba, że okazało się, że będę zmuszony zagrać na przykład w bramce – zakończył Saganowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.