Sampdoria
nie zdołała sprawić niespodzianki na Stadio Giuseppe Meazza. W
niedzielnym meczu 24. kolejki Serie A zespół z Genui przegrał 1:2
z Interem.
W
niedzielny wieczór w Mediolanie gole padały wyłącznie podczas
drugiej połowy. W 73. minucie Ivan Perisić zwiódł w polu karnym
Bartosza Bereszyńskiego (na zdjęciu), po czym zagrał do Danilo D’Ambrosio.
30-letni pomocnik nie zmarnował dogodnej okazji i uderzeniem z
powietrza otworzył wynik spotkania.
Inter
cieszył się z prowadzenia przez zaledwie trzy minuty. Stan
rywalizacji wyrównał Manolo Gabbiadini, który najlepiej odnalazł
się w zamieszaniu w polu karnym, wyjaśniając sytuację celnym
strzałem na bramkę.
O
wygranej gospodarzy przesądziła sytuacja z 78. minuty. Po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego Milan Skriniar strącił piłkę
głową przed pole karne. Tam ustawiony był Radja Nainggolan, który
płaskim uderzeniem zaskoczył bramkarza Emila Audero.
Cały
mecz w ekipie gości rozegrał Karol Linetty. Natomiast wspomniany
Bereszyński przebywał na murawie do 81. minuty – reprezentanta
Polski zastąpił Jacopo Sala.
Lepiej
spisała się w niedzielę druga drużyna z Genui występująca w
Serie A. Genoa przed własną publicznością zwyciężyła 2:1 z
Lazio. Bohaterem spotkania został obrońca Domenico Criscito,
którego gol w trzeciej minucie doliczonego czasu gry zapewnił
gospodarzom triumf.