Mecz w Genui stał na dobrym poziomie. Jego wynik już w 10. minucie otworzył Stephan El Shaarawy, który popisał się efektownym uderzeniem ze skraju pola karnego. Bramkarz rywali nie miał w tej sytuacji szans na skuteczną interwencję.
Gospodarze nie zamierzali tak łatwo składać broni i pod koniec pierwszej i na początku drugiej połowy pognębili Milan. Najpierw do siatki trafił Stefano Okaka Chuka, a prowadzenie Sampdorii dał Eder.
W 65. minucie do wyrównania doprowadził Jeremy Menez, który pewnie wykorzystał rzut karny. Milan nie dał jednak rady powalczyć o pełną pulę, ponieważ od 85. minuty musiał grać w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę (za dwie żółte) otrzymał Daniele Bonera.
Wynik zmianie już nie uległ i spotkanie zakończyło się remisem. Dzięki temu Sampa awansowała na trzecie miejsce w tabeli, natomiast Milan jest siódmy.
Pełne 90 minut na ławce rezerwowych Sampdorii przesiedział Paweł Wszołek.