Jeszcze w tym tygodniu prawdopodobnie Grzegorz Sandomierski zostanie wypożyczony do Jagiellonii. – Jestem przeszczęśliwy, że mam możliwość powrotu do Białegostoku – powiedział młody golkiper.
– Rozmawiałem już z trenerami i zaakceptowali pomysł wypożyczenia. Teraz wszystko leży w rękach obu klubów. Mam zamiar przypomnieć się wszystkim w Białymstoku, przede wszystkim tym wspaniałym kibicom i pozostawić po sobie jeszcze lepsze wrażenie, niż wtedy, kiedy odchodziłem z Jagiellonii – zapowiedział Sandomierski.
Jagiellonia jesienią miała problemy z bramkarzami. Powrót Sandomierskiego może być przed rundą wiosenną strzałem w dziesiątkę. – Jak wszystko pójdzie po mojej myśli, to za półtorej – dwie godziny wsiadam w samochód i jadę do Białegostoku. To byłoby mi na rękę, gdyż mógłbym przywieźć już z sobą trochę rzeczy. Przenocowałbym po drodze i we wtorkowe popołudnie byłbym na miejscu. W innym wypadku, dopiero w czwartek polecę bezpośrednio z Belgii do Turcji. Miło będzie znowu spotkać się z kolegami – wyjaśnił Sandomeirski.
Obecnie 22-letni bramkarz jest piłkarzem KRC Genk. W belgijskim klubie nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w pierwszym składzie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.