Wciąż ważą się losy transferu na Wyspy Grzegorza Sandomierskiego. Polski bramkarz był w poniedziałek obserwowany przez wysłanników brytyjskich ekip.
Jak informuje Fakt, w spotkaniu z Podbeskidziem w Bielsku-Białej, reprezentant Polski znalazł się pod lupą nie tylko skautów z Goodison Park, ale także dwóch innych zespołów Premier League – Swansea i Tottenhamu.
Jedno spotkanie, takie jak to z Podbeskidziem nie jest w stanie przesądzić jednak o transferze, bo angielskie kluby bardzo długo obserwują swoje cele – tak jak w przeszłości Pawła Brożka, któremu Fulham przyglądało się rok. Wówczas jednak transakcja nie doszła do skutku, bo piłkarz zanotował znaczny spadek formy i Anglicy ostatecznie się wycofali. Sandomierskiemu to raczej nie grozi – ważniejsze od meczu ligowego będą negocjacje po ostatnim gwizdku.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.