Po nieudanym pobycie w Belgii, Sandomierski na zasadzie wypożyczenia powrócił do klubu, z którego wypłynął kilka miesięcy wcześniej. Piłkarz przyznaje, że czuje się jak przed kolejnym debiutem w Jadze. Zawodnik znakomicie pamięta swój pierwszy mecz w klubie. – Pamiętam to doskonale, bo rzadko się zdarza, by bramkarz zagrał zaledwie cztery minuty w spotkaniu, a tylko tyle wtedy byłem na boisku. Zastąpiłem Jacka Banaszyńskiego, który w 90. minucie dostał czerwoną kartkę – wspomina Sandomierski.
Bramkarz polskiej kadry może być pewny, że nikt nie straci go z oczu podczas wiosennej rundy. Na kilka meczów Jagi zapowiedział się już opiekun bramkarzy reprezentacji Polski, Jacek Kazimierski. Białystok kilkakrotnie na wiosnę odwiedzi również Guy Martens, trener bramkarzy Genk, z którego Sandomierski został wypożyczony do Jagi.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.