Podbeskidzie Bielsko-Biała rozpoczęło sezon fatalnie i na razie ma na swoim koncie zaledwie dwa punkty. Strażakiem, który ma ugasić pożar w ekipie Górali jest trener Marcin Sasal.
– Sytuacja jest bardzo ciężka, ale jeszcze nie beznadziejna. Jeszcze nikt się nie utrzymał z jedenastoma czy trzynastoma punktami w ekstraklasie. Zespołom, które tyle mają, jest bliżej do utrzymania, a Podbeskidzie ma trochę dalej. Trzeba pokazać charakter i walczyć – powiedział Sasal.
Dlaczego Sasal przyjął propozycję klubu, który może mieć ogromne problemy z utrzymaniem? – Każdy trener czeka na telefon albo z Realu albo z Barcelony. Ja telefonów z tych klubów się na razie nie doczekałem, pół roku nie pracowałem z żadnym zespołem i dla mnie każda propozycja z ekstraklasy jest atrakcyjna – zakończył Sasal.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.