28-letni napastnik trafił do Lechii na początku sezonu 2010-11, jednak od tego czasu rozegrał jedynie 10 spotkań w lidze, w których strzelił zaledwie jednego gola. Co ciekawe, zdobył go w swoim debiucie przeciwko Górnikowi Zabrze.
Przygoda Sazankowa z Lechią usłana była bezustannymi problemami zdrowotnymi zawodnika, dlatego obie strony podjęły decyzję o rozstaniu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.