Przed kilkoma dniami poznaliśmy nazwisko nowego szkoleniowca Śląska Wrocław. Został nim dość anonimowy Czech Stanislav Levy, ale jak się okazało, chęć prowadzenia mistrzów Polski wyraziło kilku innych fachowców.
Swoje CV do Wrocławia przysłali m.in. były reprezentant Chorwacji i brązowy medalista Mistrzostw Świata w Francji Robert Prosinecki i Zdenek Scasny,
były trener takich klubów jak Sparta Praga i Panathinaikos Ateny. Na
stole pojawiło się także kilka zgłoszeń od polskich trenerów, ale akurat
ci nie byli zbyt poważnie brani pod uwagę.
– Zgłosił się do nas
m.in. Robert Prosinecki (wielokrotny reprezentant Jugosławii i
Chorwacji, brązowy medalista mistrzostw świata 1998) czy Zdenek Scasny
(były trener m.in. Sparty Praga i Panathinaikosu Ateny) – zdradził
dyrektor sportowy Śląska Wrocław Krzysztof Paluszek w rozmowie z „Gazeta Wrocławską”.
Był
także wspomniane polskie kandydatury. – To były nazwiska, które się
pojawiały: Stefan Majewski, Czesław Michniewicz, Rafał Ulatowski, Jacek
Zieliński. Trenerzy bez pracy. Zaznaczam jednak, że to były bardzo
ogólne tematy – dodał Paluszek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.