Kamil Grabara obronił jedenastkę w serii rzutów karnych i pomógł FC Kopenhadze wyeliminować Spartę Praga w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Sukcesu polskiego bramkarza nie byłoby bez… ściągi.
90 minut regulaminowego czasu gry i dodatkowe pół godziny dogrywki nie wystarczyły, by wyłonić zwycięzcę dwumeczu Sparta Praga – FC Kopenhaga. W obliczu remisu 3:3 po 120 minutach gry sędzia był zmuszony zarządzić konkurs rzutów karnych.
Jedenastki lepiej egzekwowali mistrzowie Danii, którzy wszystkie cztery strzały zamienili na gole. Po stronie mistrzów Czech poprzeczkę obił Ladislav Krejci, a uderzenie w środek bramki Asgera Sorensena wyczuł Kamil Grabara.
Grabara był także bliski obronienia strzału Kaana Kairinena. Bramkarz reprezentacji Polski trafnie odczytał intencje strzelającego, lecz ostatecznie futbolówka po jego rękawicach wpadła do siatki.
Jak się okazało, podczas serii jedenastek polski golkiper przed każdym strzałem wspomagał się wcześniej przygotowaną ściągą, na której miał rozpisane, jak rzuty karne zazwyczaj egzekwują piłkarze Sparty.
Po meczu jednemu z Polaków obecnych na stadionie w Pradze, Szczepanowi Janusowi, udało się wejść w posiadanie tejże ściągi. Swoją zdobyczą pochwalił się na Twitterze.
No to FC Kopenhaga wygrywa po karnych ze Sparta. @Kamil_Grabara1 przed każdym karnym czekał w narożniku kto będzie strzelał i sprawdzał coś na klatce. Ni trudno się domyślić co ale zdobyłem te kartkę po meczu 😛 możecie sobie sprawdzic 😛 1/2 pic.twitter.com/JOVeyEGMhx
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.