Akcja: zatrzymajmy Sebastiana Milę we Wrocławiu nabrała rozmachu od momentu, gdy chęć walki o usługi doświadczonego rozgrywającego zadeklarowała Lechia Gdańsk. Tyle że rozmowy na temat przedłużenia wygasającego w czerwcu kontraktu kapitana i lidera Śląska utknęły podobno w martwym punkcie po tym, jak Seba miał wycenić swe usługi na poziomie… Abdou Razacka Traore, to znaczy na około 100 tysięcy złotych miesięcznej pensji.
Co z tym Sebastianem? Jaka przyszłość czeka kapitana Śląska?
Obrońcy mistrzowskiego tytułu liczą teraz, czy będą w stanie udźwignąć taki ciężar, bo wbrew pozorom Śląsk jest solidnym płatnikiem. To znaczy zalega piłkarzom z premiami, ale od trzech lat nie opóźnił wypłaty żadnej pensji. Działacze liczą jeszcze, że Sebastian nieco obniży żądania, ale na wszelki wypadek przygotowują też oszczędnościowy wariant zimowych przygotowań.
Mistrz Polski poleci na tylko jedno zagraniczne zgrupowanie, na Cypr, a gros treningów odbędzie we Wrocławiu. Z wykorzystaniem sztucznej nawierzchni IV generacji, jedynej takiej w Polsce, zainstalowanej na obiektach wrocławskiej AWF.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.