Liderem Śląska Wrocław bez wątpienia jest Sebastian Mila. Jego kontrakt jest ważny do końca czerwca 2013 roku, ale sam zainteresowany przyznaje, że już zimą może odejść z drużyny mistrza Polski.
– Na razie rozmowy ze Śląskiem utknęły w martwym punkcie. Po raz ostatni rozmawialiśmy o nowym kontrakcie miesiąc temu. Od tej pory jest cisza. Nie zamierzam za nikim chodzić i prosić się o nowy kontrakt. We Wrocławiu przez te kilka lat dobrze mnie poznali i wiedzą, jaka jest moja wartość. Nie ukrywam jednak, że piątkowy mecz z Legią może być moim ostatnim w barwach Śląska – powiedział Mila.
Na ilość ofert Mila nie może narzekać. – Chętnych, aby mnie zatrudnić, nie brakuje. W grę wchodzi nawet odejście w zimowym okienku transferowym – zakończył gracz Śląska.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.